Jesteś tu: Strona główna » Problemy ogólne » ekologia » Woda nie jest produktem handlowym, ale dziedziczonym dobrem
Woda nie jest produktem handlowym, ale dziedziczonym dobrem
ekologia
2004-03-11 14:00:00
Woda nie jest produktem handlowym takim jak każdy inny, ale dziedziczonym dobrem , które musi być chronione, bronione i traktowane jako takie”.
Międzynarodowa Organizacja Konsumencka Consumers International, zrzeszająca 250 organizacji ze 115 krajów w tym Federację Konsumentów, poświęciła Światowy Dzień Praw Konsumenta w 2004 roku wodzie, jej dostępności, jakości, konieczności ochrony, racjonalizacji zużycia, obowiązkowi ochrony środowiska naturalnego
Fakty są zatrważające:
Europa nie doświadcza permanentnego braku wody. Podejmowane działania zmierzają do ochrony różnego rodzaju źródeł wody, zapobiegania pogarszaniu się ekosystemów wodnych, propagowaniu zrównoważonego korzystania z wody opartego na długoterminowej ochronie dostępnych zasobów wodnych, ochrony i poprawy środowiska naturalnego poprzez ograniczanie zrzutów, i emisji substancji niebezpiecznych, w tym trwałych zanieczyszczeń organicznych, ograniczania zanieczyszczenia wód podziemnych, dążenie do zmniejszaniu skutków powodzi i suszy.
Podstawowe akty regulujące gospodarkę wodną w Unii Europejskiej to:
Analogicznymi przepisami polskimi są:
Minimalne wymagania jakościowe wody określa Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 19 listopada 2002 r. w sprawie wymagań dotyczących jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi (DzU z 5.12.2002 r.. nr 203, poz. 1718). Tym samym parametrom musi odpowiadać woda stosowana do celów technologicznych, np. w przemyśle spożywczym. Monitoringiem kontrolnym i przeglądowym jakości wody do picia zajmuje się Państwowa Inspekcja Sanitarna, a koordynatorem tych działań jest Główny Inspektor Sanitarny.
Nasz kraj należy do najuboższych w Europie w zasoby wody, jednak Polska nie jest jeszcze zagrożona brakiem wody, należy jednak podejmować intensywne działania na rzecz poprawy bilansu wodnego i jego struktury, głównie na obszarach rolniczych. Problem tkwi w tym, że parametry jakościowe wody pozostawiają wiele do życzenia. Z wyników kontroli zaopatrzenia w wodę ludności aglomeracji miejskich przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli w 2002 r. wynika, iż w ponad 2/3 kontrolowanych miast jakość wody wodociągowej oraz wody z ogólnodostępnych zaworów studni publicznych nie odpowiadała kryteriom wody do picia określonych w obowiązującym rozporządzeniu. Tylko 28% kontrolowanych ujęć wód podziemnych wykazała I klasę czystości, a 65% skontrolowanych ujęć miało wodę klasy III lub pozaklasową.
W 65 % skontrolowanych miast 74% wody po uzdatnieniu wykazywała nadal przekroczenia dopuszczalnych wskaźników jakościowych.
Wyniki kontroli oceny sanitarnej wody, pobieranej z ogólnodostępnych zaworów studni publicznych również wykazały jej złą jakość w 71% zaworów, gdzie określano ją jako warunkowo nadającą się do korzystania lub złą.
Kontrola wykazała, iż jakość wody dostarczanej ludności pogarszała się w miarę oddalania odbiorców od stacji uzdatniania. Dużą rolę w pogarszaniu się jakości wody miały czynniki powodujące wtórne jej zanieczyszczenie, tzn. zły stan techniczny sieci wodociągowej, liczącej przeciętnie od 50 do 100 lat, wymagającej natychmiastowej wymiany lub modernizacji.
Zastrzeżenia budziła również niewłaściwa praca wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych, które nie współpracowały z organami samorządowymi miast i nie przekazywały ocen jakości pobieranej wody pitnej.